wtorek, 20 listopada 2012

039. PRAŻONA KUKURYDZA, PRAŻONA KUKURYDZA!

JOŁ LUDZIE.
a no. ale tacy chyba już wyginęli. a szkoda ....
Nauki mam dużo. Peszek. Jutro dwa wf. Peszek. Ale w sumie ta suka od wf jest chora... peszek .
Ostatnio pisałam, że mam ochotę zrobić coś szalonego. Tak. Najpierw pójdę do kina na Przed Świtem z Kocjuchem (kc. kc. loffki 100% aww ;__; ) i bd płakać całą godzinę, albo zarywać do kogoś xd (ostatnio w kinie zarywałam do takiego chłopaka co go dziewczyna wystawiła, a siedział obok mnie ;pp )
A potem do Bonarki i te 15 rzeczy po kolei. Zamieszczam instrukcję dla Kocjucha :
1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych ludzi.
2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.
3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: Kod 3 w dziale AGD. Zobacz jak zareaguje.
5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.
6. Przesuń znak Uwaga. Mokra podłoga na wykładzinę.
7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju i rozpłacz się.
9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w nosie.
10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.
11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z Mission Impossible.
12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.
13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać, wykrzykuj WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!.
14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: O nie, to znów te głosy!
15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: HEJ, papier toaletowy się skończył!
No to Kocjuchu mój drogi jusz wiesz szysko ^^
No to ja idę się uczyć.. ADIOS ! < 3
TO SMUTNE :C




niedziela, 18 listopada 2012

038. HEJ HOP SIABADA

SIEMA LUDZIE .
Uwaga ogłoszenia parafialne .
JEŚLI PUSZCZĄ TO :
http://www.youtube.com/watch?v=qdDVtFvJwUc&feature=youtube_gdata_player
NA DYSKOTECE SZKOLNEJ, OBIECUJE, ŻE SIĘ ODKOCHAM .
Hahahahha lol . Szansa na to, że to puszczą to jak wygranie w totka .. Jeden na 97532368997597532699842479963159052490752600626027953868696338742 przypadków . Hehsy hehsy .
A tak wgl to mam ochotę coś robić .. Mam ochotę biegać, skakać , spać , słuchać muzyki, całować się (omomomomo), tańczyć, płakać, latać .. tak, naćpałam się.
Zamiast tego poszłam do lasu z psem . O ja szaloona ! ^.^
Mam ochotę się kimś zabawić tak jak ludzie bawią się mną, ale tego nie zrobię. Nikt na to nie zasługuje .. I coś sb postanowiłam . Od dziś koniec z chłopakami . Tak, wytrwałam w tym postanowieniu dokładnie 3 minuty i 26 sekund, a potem przyszedł sms od Skutera .. no kurwa ;__;
ŁORAJ POLE NA TRAKTORZE HEJ HOP SIABADA
Już niedługo święta awww <3

sobota, 17 listopada 2012

Skuterowa bajka.

Dawno dawno temu za siedmioma górami górami żył sb pewien chłopiec ...
Który był bardzo ciekawy świata ..
Ale bał się go poznać ....
Więc zapragnął mieć siostrę
Która by mu pomogła przezwyciężyć strach ...
Więc po długim czasie pojawiła się wróżka i mu ją dała
Ale postawiła jeden warunek ...
A była nim...

Przysięga wiecznej szczerości wobec siostry ..

Chłopiec obiecał że tak będzie
Niedługo potem okazało się że jego siostra boi się bardziej od niego więc ...

Chłopiec nie wiedział co zrobić ...

Jego siostra kochała go ponad życie a on nie chciał jej zranić ...
Więc..
Poprosił o pomoc wróżke a ona powiedziała mu ....
Żeby powiedział siostrze
Że zawsze będzie przy niej i że nie ma się czego bać bo .....
Wie że jest silną i dzielną dziewczynką
Lecz chłopiec wcale nie chciał zawsze być przy siostrze więc .....
Poprosił wróżke żeby sprawiła ze znów poczuje się jak kiedyś bo czuł ze musi być przy siostrze
Ale ona się nie zgodziła mówiąc że nie można bawić się uczuciami ....
Wtedy chłopiec stał się bardzo smutny
Zostawił siostrę i odszedł ...
Dziewczynka była cały czas załamana bo wiedziała ze teraz została sama i bała się świata jeszcze bardziej
Pewnego dnia nie wytrzymała i poszła szukać brata lecz nie mogła go znaleść i sama się zgubiła ...
Tymczasem brat poczuł ze musi odnaleźć siostrę
I wrócił na miejsce gdzie ją zostawił lecz jej tam nie było
Poszedł szukać dalej a jego miłość mówiła mu gdzie iść
Po kilku dniach odnalazł ją ale było już za późno .. nie żyła .
Chłopiec był smutny i postanowił skupić resztki sił żeby przywrócić siostrze życie

Ale niezbyt wiedział jak 

Więc poprosił wróżke żeby oddala jego życie dziewczynie
Ale wróżka właśnie miała okres więc była złośliwa i się nie zgodziła 
I wtedy chłopiec się zabił 
Umierając spojrzał na nią jeszcze raz ...
I powiedział 'przepraszam'
Kiedy zamknął oczy wiedząc że już nigdy ich nie otworzy ...
Poczuł dotyk dziewczęcej ręki na policzku 

A z jego oczu popłynęła łza ....

Otworzył oczy myśląc że zobaczy siostrę ale było to tylko złudzenie więc zamknął oczy z powrotem i umarł
ALBOWIEM MIŁOŚĆ JEST ŚMIERCIĄ .
* wymyślałam ja < 3
* wymyślał Skuteer < 3

czwartek, 15 listopada 2012

037. Załamana otaczającym debilizmem zidiociałych kretynów.

SIEMA LUDZIE.
Wiem, że dawno się nie udzielałam, ale wybaczycie mi? Ostatnio dużo się u mnie dzieje.. Już nawet nie chodzi o to, że próbuje się pozbierać po tym jak, w dość chamski sposób, zostawił mnie chłopak, ale o to, że odnalazłam brata...
W skrócie: moja mama zaszła w ciąże przypadkiem i urodziła mnie jak miała 19 lat. Niedługo potem mój ojciec ją zostawił odchodząc do innej i od tamtej pory słuch o nim zaginął. Potem zamieszkałam z babcią, ale to już inna historia, i wiele razy próbowałam go szukać, lecz bez efektów, bo takie cwele jak on nie udzielają się publicznie, np. na fb, nk, tt czy coś. Niedawno dowiedziałam się, że ma też inne dzieci, których również nie wychowuje, więc się zbulwersowałam i przestałam o nim myśleć. Aż do niedzieli.. 
Wchodzę sobie na fb jak gdyby nigdy nic i patrze na zaproszenia do znajomych. Jakieś dzieci z podstawówki - gnijcie w czyśćcu, ludki z mojej obecnej szkoły - zatwierdzam, Oskar S. - *kim jesteś i jak mnie znalazłeś?!* Zero wspólnych znajomych, morda jakaś taka krzywa i nieznajoma ...tylko nazwisko to samo, ale to mnie akurat nie zaskoczyło, bo spotkałam już dużo osób z moim nazwiskiem. Ok, zatwierdzam i piszę wiadomość *skąd się znamy?* minute później przychodzi odpowiedź *nie znamy się, ale jesteś moją siostrą* wyglądałam wtedy mniej więcej tak jak to dziecko na zamieszczonym gif'ie.  Dobra, wtedy zaczęłam kojarzyć o co kaman. Pogadałam trochę z dzieciakiem i dowiedziałam się, że ma 11 lat, mieszka w Bieżanowie i wie o mnie więcej niż ja sama ;__; A po obejrzeniu zdjęć stwierdziłam, że morde ma całkiem podobną do mnie. Też taka krzywa i te oczy takie jakieś niedorobione .. powiedział mi też, że miał siostrę Julie o rok starszą, ale umarła [*]
Okej, dzieciak mnie zaskoczył .. a już miałam w planie kupić sobie miśka, nazwać go LOS i codziennie kopać w dupe .__. 

- Umówimy się?
- Pewnie! Ale mam jedną zasadę.
- Jaką?
- Nie umawiam się w dni kończące na "a " i " k". \m/


Od 10.11 nie było nocy, w którą bym nie płakała i nie było dnia, w którym szczerze bym się uśmiechnęła..
To smutne, że ktoś potrafił, aż tak bardzo namieszać mi w życiu i jednym słowem odebrać mi chęć do życia.. Ale ja kiedyś też mu namieszam .. tak, że będzie po mnie sprzątał przez rok. Albo i dłużej. A narazie znów trzeba założyć maskę i grać w teatrze sztukę zwaną życiem.. 


niedziela, 11 listopada 2012

036. Moje życie to cmentarz umarłych nadziei.

'Chciałabym uciec do Ciebie
Jak Kopciuszek
I pozostawić jedynie maleńki pantofelek tęsknoty.
Chciałabym, żebyś zachował go
Na pamiątkę.
Mnie nie szukaj bo nie znajdziesz
Ja nie istnieję
Jak Kopciuszek..'

SIEMA CZŁOWIEKI.
Moje wszystkie nadzieje umarły. A razem z nimi ja..
__/\_/\____/\________/\____________________________

- żyj ! - powiedziała nadzieja
- bez ciebie nie umiem.. - odparło życie .
Kilka życiowych prawd :
#1. Nadzieja zawsze umiera ostatnia.
#2. Miłość jest śmiercią.
#3. Każda bajka kiedyś się kończy...
Tak więc już nie zamulam.. idę do mojej trumny ;__;

035. Problemy w związku? Zerwij przez skajpaja.

SIEMA LUDZIE.
Tak, zerwał. Tak, przez skajpaja. Tak, żal mi go.
Okej, nie chce mi się o nim myśleć.
Wróciłam do gitary..po raz pierwszy od kilku miesięcy wyjęłam ją zza szafy i nastroiłam. Boże, ile się zmieniło odkąd po raz pierwszy jej dotknęłam..od momentu, w którym kurier przywiózł ją do domu, albo od chwili kiedy płakałam, że bolą mnie palce.. To już kilka lat. Pamiętam jak złamałam jej gryf, zerwałam kilka kompletów strun, poobijałam .. Oj tak. Na początku postępowałam z nią trochę tak jak ze mną postępują ludzie.. Czyli źle. Ale potem coś się zmieniło i ją polubiłam. Wygrałyśmy razem Małopolskie Konfrontacje Muzyczne..a potem jej nie ruszałam. A teraz znów do niej wróciłam..no bo w końcu 'jak kocha to wróci <3' .. Palcówka do 'Hallelujah' Rufusa i życie staje się lepsze..
Chciałabym wrócić do tych czasów kiedy dostałam gitarę.. kilka lat temu. Wtedy wszystko było prostsze. Moim jedynym zmartwieniem było czy będę mogła spać u Juliett. Miałam męża, dom, dziecko i ciągle gdzieś jeździłam. Gdziekolwiek chciałam i kiedy chciałam..a teraz? Teraz nawet chłopaka nie mam, a moja kreatywność ogranicza się do wyobrażenia sobie, że osoba, której właśnie potrzebuje jest obok mnie. Albo do wyobrażenia sobie, że jestem szczęśliwa... Ale czas płynie.. 'Czas przemija nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe. Nawet wtedy, kiedy rytmiczne drganie wskazówki sekundowej zegara wywołuje pulsujący ból. Czas przemija nierówno - raz rwie przed siebie, to znów niemiłosiernie się dłuży- ale mimo to przemija...'
Ciekawe czy ktoś wie z jakiej to książki <3 kochaam <3
Dziś nie spałam prawie całą noc.. Cały czas przypominały mi się te wszystkie momenty.. Obietnice, które zawsze spełniał..nawet te, które mogłyby się wydawać dość niemożliwe do spełnienia biorąc pod uwagę choćby to, że przecież razem nie mieszkamy..obiecał mi kiedyś, że zasne w jego ramionach i się w nich obudze. Słowa dotrzymał. Obiecał, że obudzi mnie pocałunkiem, słowa dotrzymał.. Takich obietnic było wiele..
Momenty, których nie da się zapomnieć.. Ja byłam kojarzona z nim, a on ze mną. 50 tysięcy wiadomości na skajpaju, a w tym wyznania miłości o północy i złość, że nie możemy być wtedy przy sobie.. 20 tysięcy wiadomości na fb kiedy jeszcze byliśmy przyjaciółmi..w tym rozmowy od 16 do 4 w nocy.. 10 tysięcy wiadomości na nk kiedy byliśmy tylko kolegami z klasy.. Do tego kilkadziesiąt przegadanych godzin, tysiące uśmiechów i setki łez z tęsknoty.. Nie wierze, że to już się skończyło..  Nie potrafię uwierzyć w to, że odszedł. Chciałabym żeby to okazało się tylko złym snem... :c
Jak wzięłam gitarę do ręki od razu stanął mi przed oczami on przy jego perkusji, a w głowie zawirował jego zapach..nie będzie łatwo. Ale jeśli chce odejść, niech idzie...

piątek, 9 listopada 2012

034. Okay, teraz już serio nie ogarniam.

YO LUDZISKA.
Nie mogę ogarnąć życia. Niczego nie mogę ogarnąć .. jestem martwa we wnętrzu i wgl.. nie mam na nic siły. Nie mam siły na żadne kłótnie, sprzeczki, rozmowy, ani nic. Nie mam siły wstawać rano (to już nie nowość), oddychać , mrugać , ani żyć. Nie mam siły kompletnie na nic. Masakra..
Zerwał ze mną chłopak.. Znaczy w pewnym sensie. Jakby to ująć .. Po 8 miesiącach bycia razem dowiedziałam się , że 'nie wierzy w miłość'. Poza tym się nie odzywa i mnie unika. Pozdro. Z tego wnioskuje, że to już koniec, no bo nie ma sensu ciągnąć tego dalej skoro zależy tylko mi, ale on stwierdził, że jeszcze ze mną  oficjalnie nie zerwie, albowiem się boi. Nie wiem czego, ale zaczynam się zastanawiać, bo Skuter też się  mnie boi...Ehh. To je facet, tego nie ogarniesz. No więc jestem singielką, ale równocześnie mam 'chłopaka', który postanowił potrzymać mnie trochę w niepewności.. Wiem, że ja mogłabym zerwać. Noł problem. Ale tego nie zrobię. Potem on bd miał wyrzuty (a bd je miał , już ja się o to postaram..), a nie ja. Ja już raz miałam i nie chce tego powtarzać.. Więc w skrócie chłopak ze mną zerwał tekstem, że nie wierzy w miłość, ale równocześnie dalej ze mną jest. Taa.. i weź tu człowieku się ogarnij.
Byłam dziś u psychologa i babka stwierdziła, że jestem dziwna (łał, lepiej późno niż wcale), bo nie potrafię być zła tylko złość zamieniam na smutek. Tak...to taki mój mały sposób przetrwania. Stwierdziła, że nauczy mnie jak być złą. Życzę powodzenia, bo to niewykonalne. Tak samo jak to, żebym nie miała czkawki trzy razy dziennie i zmuszenie mnie do jedzenia i picia. Można próbować, ale i tak nie będzie efektów...
Wywaliłam osobę, na której mi zależy z mojego życia. Tak wiem, jestem zajebista. Znaczy nie wywaliłam jej.. chciałam tylko, żeby ktoś coś zrozumiał. Tak.. to były ciężkie dni. No i teraz ten ktoś chce wrócić.. a ja się boję, że mnie skrzywdzi. Niech wraca i to jak najszybciej. Na początku myślałam, że jeżeli ktoś mnie teraz skrzywdzi to tego nie przeżyje, ale po dłuższym namyśle stwierdziłam, że w sumie to nic mi nie będzie. Nie poczuje tego, bo przecież jestem martwa. To jakiś plus. Niby nie czuje radości itp, ale przynajmniej nikt nie może mnie już zranić. Mi to na rękę. Jestem żywym trupem. Tak to ja. Nie, naprawdę nie musicie bić braw. Och nie wstawajcie, nie jestem tego warta.. >.<